Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roze. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 maja 2010

Pudeleczko,broszka i maly drobiazg...

W dzisiejszym poscie nie zamierzam wspominac o hafcie krzyzykowym...:) Oczywiscie wciaz sukcesywnie pracuje nad kilkoma robotkami, ale jak wiecie z reguly sa to dosc czasochlonne projekty...
Przygotowalam natomiast kilka przedmiotow...





Pudeleczko, ktore "ubralam" w tkanine podobna do aksamitu...,


.
.
...w dwie ozdobne tasiemki, w wykonana z kremowego plocienka roze i koraliki...

.
.
.
.
Zdarzylo mi sie juz wielokrotnie wykonywac roze ze wstazki. Z tkaniny zrobilam je pierwszy raz i z ogromna ulga musze przyznac,ze znacznie latwiej pracuje sie z wiekszym i szerszym materialem:) Doskonaly kursik tworzenia tych sympatycznych kwiatow przygotowala na swojej stronie Jolinka.
Ponizej broszka, do ktorej rowniez uzylam swojego nowego "tworka"...



Tutaj w polaczeniu z garderoba...



Choc do tej pory nie uzywalam tego typu ozdob to po glebszym zastanowieniu stwierdzilam , ze czas zmienic nawyki...





Pozwolilam sobie rowniez na "probe"zrobienia "LLOOKA" ...
Oczywiscie moj "wytworek" jest jedynie podobny do wspanialych prac Llooki,ale sympatycznie komponuje sie z rozyczka...





Dziekuje wszystkim serdecznie za uwage i zycze milego wieczoru...Ania




poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Kwiaty i nowa zakladka...

Dzis znow pozwalam sobie zaczac od haftu, ktory udalo mi sie wlasnorecznie oprawic...
Roze cierpliwie czekaly na moment,gdy znajde dla nich cos odpowiedniego...
Szczerze mowiac bylam niezwykle zaskoczona efektem. Moja "wstazeczkowa kombinacja" , ktora poczatkowo wygladala niespecjalnie nabrala wyrazu po oprawieniu. To niesamowite jak bardzo rama moze pomoc...




Ponizej moj kolejny "tworek"...
Staralam sie by moja nowa zakladka byla bardzo kobieca...:)

Teraz na zdjeciu wydaje mi sie dziwnie nieksztaltna,ale w rzeczywistosci mam wrazenie,ze wyglada troszke lepiej.
Jak zwykle do projektu uzylam odrobinke wstazeczki , garsc koralikow, troszke koronki, nici...
Ponadto wykorzystalam wzor manekinu, ktory mozna znalezc tutaj




I jeszcze jedno spojrzenie...tym razem z innej perspektywy...



Zycze wszystkim odwiedzajacym milego tygodnia....Ania



sobota, 26 września 2009

I znów róże...

Mój ostatni tydzień obfitował w niezwykle dużą ilość zajęć...Niestety, w związku z tym, nie mogę poszczycić się zbyt dużą ilością robótek..:) Wczoraj, ze smutkiem stwierdziłam,że taki stan rzeczy absolutnie mnie nie satysfakcjonuje i zdecydowałam,że tydzień bez robótek to tydzień stracony, więc muszę na pocieszenie zrobić choćby coś małego...Przejrzałam kilka ulubionych publikacji i wybór padł na wstążeczki, a w zasadzie różyczki ze wstązeczek.
Początkowo sam proces układania kwiatka wydawał mi się niemal nieosiągalny, ale...po kilku minutach stwierdziłam,że "pozory mylą" i krok po kroku bez zadnych problemów udało mi się zrobić pierwszą różę. Teraz mogę z czystym sumieniem napisać...TO BARDZO ŁATWE:) i każdy może sobie z tym poradzić. Tak wyglądają moje pierwsze próby...




A tak mały bukiecik, który uszyłam w przypływie radości(oczywiście z nowo poznanej umiejętności:)...



Zdecydowanie nie jest to dzieło sztuki, ale od czegoś trzeba zacząć...Bardzo lubię tego typu eksperymenty, bo dzięki nim kreują się w mojej głowie nowe pomysły...mam nadzieję,że wkrótce je zrealizuję...

A ponadto... dziś przypadkowo zaglądnęłam do swojego zbioru zdjęć i natknęłam się na jedną z pierwszych fotografii, którą zrobiłam z rozmysłem...Jak zwykle, w moim przypadku, pomysł na to zdjęcie pojawił się znikąd, i po szybkim zrealizowaniu swojej wizji "wrzuciłam" swój "nowy twór" na dwa portale o charakterze fotograficznym, by poznać uwagi i sugestie innych doświadczonych w tej materii osób....Zdjęcie zatytułowałam "Nie mogę zasnąć..." ( to moje absolutne początki i jakość niewątpliwie daje wiele do życzenia...)




Tytuł ściśle odpowiadał mojej wizji...Chciałam pokazać małe dziecko, które przebudziło się w nocy i wytyczoną ścieżką wędruje do pokoju swoich rodziców, by móc przytulić się i spokojnie zasnąć...Tak...to właśnie chciałam osiągnąć...
Na jednym z wymienionych portali myślę,że fotografię odebrano w sposób jaki oczekiwałam, natomiast na drugim...hm...byłam niezwykle zaskoczona, gdyż według opini jednej z osób(najogólniej rzecz biorąc) zdjęcie może stanowić idealną reklamę domu dziecka...Tego typu stwierdzeniem byłam bardzo zdziwiona, bo przecież nie to "autor miał na myśli"...Dało mi to jednak sporo do myślenia...i choć nie to chciałam osiągnąc to jednak niesamowite jest na jak wiele sposobów mozna interpretować zdjęcie...

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Róże...

Nieuchronnie, wielkimi krokami zbliża się koniec lata...i choć formalnie na ten moment przyjdzie nam czekać niemal 4 tygodnie to już dziś pierwsze symptomy jesieni subtelnie próbują przebić się przez niewidoczną granicę...
Już teraz żal mi odpływającego,cudownego okresu...ciepłego słońca...bajecznej zieleni...magii zapachów...kwiatów...i tak... przy okazji moich melancholijnych rozważań przyszedł mi do głowy pewien pomysł...
Zacznę może od obrazka z różami, które wyszyłam kilka miesięcy temu. Oryginalnie pochodzą one z książki, w której można znaleźć przepiękne wzory na poduszki. Ja jednak, mimo iż haft już ukończyłam, zmuszona jestem poczekać na "lepsze czasy" :) i maszynę do szycia , aby móc zrealizować do końca swój projekt...




To właśnie kwiaty stały się inspiracją do mojego nowego projektu, a mała różyczka, którą znalazłam w jednej ze swoich ulubionych publikacji niepostrzeżenie została jego główną bohaterką...:)Pomyślałam,że jej niewielki rozmiar mogę doskonale wykorzystać do ozdobnej nakładki na pokrywkę do słoiczka. Z wyszywaniem uporałam się stosunkowo szybko, przyszyłam do kanwy ozdobną koronkę i raptem mój mały słoiczek zyskał nowe ubranko...





Róze...jestem pewna,że wkrótce zatęsknię za ich zapachem...
Na szczęście jesień potrafi być również czarująca...

Related Posts with Thumbnails